10 lat temu zaczęła się wojna w Gruzji. Rosyjskiej armii wystarczyło zaledwie pięć dni, by pojawić się na przedmieściach Tbilisi, stolicy Gruzji. Moskwa dała światu wyraźny sygnał Mamą być. Moja przygoda z byciem mamą zaczęła się ponad 7 lat temu. Od pierwszej chwili gdy zobaczyłam „te” dwie kreski. Faktycznie mamą zostałam we wrześniu 2013 roku, ale te emocje oczekiwania, ta niepewność czy wszystko będzie dobrze, czy dam radę zostaną ze mną na zawsze. mój facet sie myje co 2 dni a czasem w tym samym dniu, w ktorym zaczela sie miesiaczka zaczelam strasznie wymiotowac i do dzisiaj mam nudnosci, tyle, ze juz nie wymiotuje, nie moge nic zjesc W jakim dniu tygodnia zaczęła się II wojna światowa? na konkurs potrzebuje -,-. Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2010-08-16 10:22:45. To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać. 1 ocena Najlepsza odp: 100%. 2. Moja córka m-c temu miała 18 urodziny . i tyle ja widziałam.. Do 18 tez rzadko bywała w domu,ma chłopaka u którego pomieszkiwała a teraz to juz po legalu!Kiedys targałąm ją do domu za ''kłaki'' ale teraz to sobie moge pogwizdac! wpada czasem do domu wymienic ubrania do tej pory podrzucała mi do prania ale ja sie zbuntowałąm i powiedziałam ze niech zabiera smrody bo ja nie 4. Westerplatte, pomnik Obrońców Wybrzeża, 1 września 2023 r. 84 lata temu to miejsce jako jedno z pierwszych doświadczyło działań militarnych, które rozpoczęły II wojnę światową. fot. Piotr Hukało/trojmiasto.pl. O godz. 4:45 na Westerplatte zawyły syreny, rozpoczynając oficjalne uroczystości upamiętniające 84. rocznicę . Wpisy w pamiętniku powrót W zeszłym roku nie w tym roku postanowiłam się wziąć za siebie, i to konkretnie. Jestem już 4 dzień na Diecie Dukana, jest dziwnie. Najbardziej nie mogę się doczekać 2 fazy - jedzenie raaaaany, zjadłabym czekoladę. Ratunku :) do dzieła. Postanowiłam. Odchudzam się od przyszłego czwartku, będę po maturach no i będzie więcej wolnego czasu na sport, bo póki co z nerwów tyję. A tak, egzaminy się skończą i problem z głowy. Czytając Wasze wpisy zauważyłam, że większość jest albo na diecie Dukana albo South Beach. Mi osobiście pasuje ta druga, chociaż nie powiem, że kusi mnie Kopenhaska...Spróbuję się też wybrać do dietetyka. Może on poradzi mi coś więcej, albo spowoduje, że będę miała więcej motywacji. Jak myślę o tym poceniu się na siłowni to mi się robi słabo :| początki Pogodziłam się już z tym, że moja przemiana materii to porażka :D Dlatego biorę się za siebie, choć moja motywacja maleje z godziny na godzinę... Przerażające. Modlę się, by ta dieta okazała się ostateczną, bo na milionowy raz nie mam już po prostu siły. Mam dość patrzenia na rzeczy, których nie mogę mieć. To mnie załamuje. Życzę powodzenia sobie i wszystkim innym osobom, które zaczynają walczyć ze zbędnymi Czemu tak trudno wziąć się od razu za siebie?! Moja decyzja o diecie odwleka się już od 2 tygodni, nie wiem czy zacząć od jutra czy może od czerwca "bo to nowy miesiąc". Głupi problem ;p Czytając tę opowieść poczułam się tak, jakbym czytała o sobie. Na końcu rozpłakałam się i płakałam, płakałam, płakałam. Kilkanaście lat temu miałam problemy, depresję, czułam się bardzo samotna, pomimo, że miałam rodzinę, a moje życie "na zewnątrz" wyglądało na idealne. Może to depresja i niskie poczucie własnej wartości powodowały, że w Kościele czułam się "nie na swoim miejscu", miałam wiele dylematów związanych z wiarą, religijnością. Teraz mogę powiedzieć, że szukałam Boga, ale nie robiłam tego całkiem świadomie. Czytałam różne książki, rozmawiałam z osobami bardzo religijnymi, szukałam katolickich stron internetowych, aż kiedyś trafiłam na taki tekst: We śnie szedłem brzegiem morza z Panem, oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia. Po każdym z minionych dni zostawały na piasku dwa ślady mój i Pana. Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad, odciśnięty w najcięższych dniach mego życia. I rzekłem: “Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą, przyrzekłeś być zawsze ze mną; czemu zatem zostawiłeś mnie samego wtedy, gdy mi było tak ciężko?” Odrzekł Pan: “Wiesz synu, że Cię kocham i nigdy Cię nie opuściłem. W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad, ja niosłem Ciebie na moich ramionach.” Czytając tę opowieść poczułam się tak, jakbym czytała o sobie. Na końcu rozpłakałam się i płakałam, płakałam, płakałam. Od tej pory zaczęła się moja przemiana. Od tej pory wszystko powierzam Jezusowi. Od tej pory nie czuję już tej pustki i samotności. Zawsze kiedy przypomnę sobie tę opowieść płaczę, teraz też, ale to dobry płacz. Tak bardzo mnie porusza, wzrusza świadomość, że kiedy już sama nie mogę iść przez życie, Jezus niesie mnie na rękach. Jak dobrze, że ktoś to napisał i że ja to kiedyś przeczytałam. Pozdrawiam - Katarzyna « ‹ 1 › » zapytał(a) o 20:35 Wiecie że moja kariera zaczęła się dwa dni temu? ... kiedy wpierdaalałam słoik dżemu . to jest dobre bo życie się rozciąga i wena znów King Konga. Odpowiedzi maj0nez odpowiedział(a) o 20:35 jo żem o tym nie wiedzioł :D Collude odpowiedział(a) o 21:22 Hahaha :3nawet nie czujesz, kiedy rymujesz :* jo? na mnie ten dżemor nie działa ! boom. odpowiedział(a) o 17:20 aaa mooojaa zaczniee sięę zaa paręę minuuut jaak wpieeeeeeeerdoleee GOFERYYYYYYY ! <3. i huuy . :D Uważasz, że ktoś się myli? lub Widok (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 07:47 Dziewczyny wpisujcie prosze kiedy Wasze Dzieciaczki zaczeły sie przekręcać i raczkować??MOja ma 7,5 miesiaca i jak ja posadzę tak siedzi...na brzuszku jak ja poloże tak lezy - mobilność na poziomie prawie zerowym...czasem sie troche poobraca wokol wlasnej osi...No i nie przewraca sie z brzauszka na plecy i odwrotnie...Jak to jest u Was?? 0 0 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 08:13 Gabryś zaczął się przemieszczać jakieś 2m-ce temu - pełzał, turlał się, czołgał :P raczkować jeszcze nie raczkuje na dobre(czasem kawałek przemieści się w ten sposób) pamiętaj, że nie zdrowe dla dziecięcego kręgosłupa jest takie sadzanie :P gdy dziecko będzie gotowe - samo usiądzie :) wcześniej nie należy go sadzać :P 0 0 ~mag81 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 08:40 ale ona sama siedzi bylam u pediatry i powiedziala ze ona juz jest gotowa na siedzenie i bardzo ladnie jej to wychodzi. 0 0 KITI (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 08:59 u nas przekrecanie bylo dosc wczesnie bo juz jak Maja miala 4miesiace to przekrecala sie na brzuszek i z brzuszka na plecy, teraz natomiast lezy wciaz na brzuszku i podnosi pupke i proboje sie odpychac ale trze pysiem o podloge bo niewie co z racxzkami robic. ale ona od poczatku wykazywala mega aktywnosc niewiem czy to dobrze czy nie proboje siadac i poki co nie interesuja jej wlasne stresuje sie poki co bo tak jak Agusia pisze na wszystko jest czas i kazde dziecko robi postepy wg swoich potrzeb i nie nalezy niczego na sile przyspieszac bo to nie wyscig formuły 1 he mag81 na twoim miejscu odwiedzilabym neurologa tak dla wlasnego spokoju w tym wieku nie musi raczkowac moze ci dzidzia przeciez zrobic niespodzianke i wogole nie raczkowac tylko odrazu wstac na nogi he no ale moze jakby cwiczonka jakies miala zwlaszcza duzo lezenia na brzuszku to by ja zmobilizowaly do poruszania. Najpiękniejszy dar od Boga... 0 0 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 09:00 To dziwne, co powiedziala pediatra, bo mi neurolog powiedziala,zeby tylko klasc malego na brzuchu i czekac, az on sam usiadzie z tej pozycji. I tak najpierw sie przekrecal na plecy i z powrotem, az odkryl,ze to jest sposob na przemieszczanie sie i ... turlal sie po calym pokoju. Az w koncu usiadl w kwietniu i zaczal raczkowac 2 tygodnie pozniej. A teraz to juz wstaje :D 0 0 ~mag81 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 09:10 Dodam tylko ze moja mala jest dosc spora wazy 9,5 kg i ciuszki nosi 74/80 wiec jest troszke kluseczka....a siedzi calkiem stabilnie bez zadnego podpierania, okladania poduszkami, nie przewraca sie do tylu, na boki... 0 0 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 09:40 Filip zaczal raczkowac kilka tyg temu teraz zachrzania juz jak perszing, kompletnie w niczym Mu nie pomagalismy uwazam, że do wszystkiego sam dorosnie. 0 0 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 09:41 moja mala zaczela sie przekrecac z pleckow na brzuszek jak miala 4 miesiace odwrootnie miesiac pozniej jak skonczyla 7miesiecy to sama usiadla i raczkuje juz wysmienicie po calym mieszkaniu najpierw bylo pelzanie od 6mz kilka dni temu pierwszy raz stanela :) 0 0 ~mag81 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 10:15 Ta twoja Zuzia to zuch dziewczyna :D 0 0 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 10:26 Jeżeli coś Cię niepokoi, to tak jak dziewczyny radziły warto pójść do neurologa, ale nie ma co się nakręcać, bo każde dziecko jest inne. Mój synek jest mega ruchliwy od urodzenia - ma śmigło w tyłku. Przekręcać bez problemu się zaczął w wieku 4 mcy, pupkę podnosił i zaczął poruszać się do przodu raczkując powoli jak miał Obecnie ma skonczone 7mcy i od 2 dni staje na nogi. Aha, nie sadzam go sama, tylko jak z raczków się przekręca na siadanie to siedzi, ale nie za długo bo mu się nudzi :) Ja uważam że to za wcześniej, szczególnie to stawanie na nóżki i jak staje to mu nie pozwalam. "stać na kolankach" i trzymać się czegoś to potrafi nawet kilka minut. 0 0 isa (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 10:32 każde dziecko ma swój tryb, niektóre maluchy pomijają pewne etapy. ale są rzeczy które następują po sobie po kolei i od siebie zależą. Fajnie że Twoja mała utrzymuje się stabilnie siedząc, ale skoro się nie obraca i nie podnosi pupy leżąc przodem będzie miała kłopot żeby usiąść sama. Ale ponieważ to taka duża kobitka to bez paniki, kontorluj tylko tą sprawę tak jak piszemy w wątku o rehab ;) pozdrawiam Cię!! "Życia nie oszukasz" 0 0 ~mag81 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 10:35 Dzięki :) 0 0 ~beti1 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 10:53 u nas było wszystko nie po kolei, mały zaczął raczkować w 8 miesiącu,a jeszcze nie umiał siedzieć, sam siedział w 9 m-cu, a sam usiadł w 10 m-cu, w 12 m-cu stał,a w 13-tym zaczął chodzić, byliśmy w wześniej u neurologa, powiedział,ze rozwija nie nieharmonijnie, tzn. umiał już trudniejsze rzeczy, a łatwiejszych nie, ale teraz już umie wszystko co trzeba,także każde dziecko ma swój czas na zdobywanie umiejętności,ale czasem dla własnego spokoju warto się poradzić neurologa:) 0 0 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 11:02 wiadomo, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, moja Lena dosyć długo się nie przekręcała z brzucha na plecy i odwrotnie, zresztą nawet jak była mniejsza to nie chciała leżeć na brzuchu i ćwiczyć główki ;). A nagle jak wystrzeliła to zaczęła raczkować jak skończyła 7 miesięcy i 2,5 miesiąca później chodzić. Więc naprawdę reguły nie ma :) 0 0 moka (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 11:12 Franek pierwszy raz się przekręcił dokładnie w dzień czwartego miesiąca. od tamtej pory też wylądował na podłodze...bo się po prostu zaczął być bardziej ruchliwy. później okręcał się tez wokół własnej osi. jak skończył 7 miesięcy i tydzień zaczął raczkować. zaraz potem zaczął wstawać. no i teraz pęęęędzi jak szalony raczkując i powoli przechadza się przy sofce. za to nie siedzi i nie jest sadzany. dodam że po 3 miesiącu dzięki pani Eli Mocek (zatem polecam) zaczęliśmy go ćwiczyć czy może wręcz rehabilitować. myślę, że to też go "rozruszało" 0 0 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 12:45 Przekrecanie w 4 miesiacu,pełzanie w 5/6,jak skończył 7 stanął na nóżki,w 8 miesiącu raczkowanie i w tym samym czsie zaczął siadać,chodzić samodzielnie w dniu swoim pierwszych urodzin. Rozwój dziecka jest bardzo indywidualny,też się martwiłam że długo nie siedzi,nic na siłę nie robiłam i sam zaczął siadać. 0 0 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 14:13 u nas kubus zaczal sie przekrecac z brzuszka na plecy i odwrotnie jak mial 4msc raczkowac gdzies 6msc a chodzil jak mial 9msc 0 0 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 18:28 przekrecac-równo skonczone 4 ,na wszytskie strony....pelzac po mieszkaniu przed ukonczeniem 5 miesiaca,a teraz to juz zaczyna nieporadnie raczkowac,ale to nie ma znaczenia bo kazde dziecko jest inne 0 0 ~larisa28 (12 lat temu) 17 czerwca 2010 o 18:36 mój Marek zaczął się turlać dopiero jak miał 7 miesięcy ( też nie obyło się bez maminej paniki ;) sam siadł z pozycji leżącej na brzuchu jak miał jakieś 8 miesięcy a raczkować jak miał 8,5 miesiąca, bogosiaaa jaki piękny ten Twój synek !!! :) 0 0 do góry

moja kariera zaczela sie 2 dni temu